Zdrowsze życie

Główny Inspektor Sanitarny bije na alarm. Popularna seria „energetyków” wycofana ze sprzedaży

Potrzebujesz ok. 1 min. aby przeczytać ten wpis
(fot. Jorge Franganillo, źródło: unsplash.com)

Na dniach witryna GISu opublikowała ostrzeżenie, według którego w kilku produktach koncernu Coca-Cola wykryto nadmierne ilości glikolu propylenowego, czyli popularnego konserwantu, oznaczanego na etykietach jako E 1520.

Dodatek sam w sobie nie jest toksyczny i występuje również w innych artykułach spożywczych (np. słodyczach), a także w kosmetykach i lekach. W dużych dawkach może jednak wykazywać negatywny wpływ na nasze zdrowie, obciążając np. funkcjonowanie nerek czy wątroby. Szczególnie niebezpieczny jest dla dzieci oraz kobiet w ciąży, ponieważ może przyczynić się do zaburzeń rozwoju płodu.

Które napoje zostaną wycofane?

(fot. Jonathan Cooper, źródło: unsplash.com)

W związku z decyzją GIS, ze sprzedaży wycofane zostaną wszystkie napoje wyprodukowane przed 2021 rokiem. Mowa tu m.in. o kilku smakach napoju Monster (Vanilla Espresso, Ripper oraz LH44), a także bezcukrowej wersji napoju Burn Peach.

Pasjonatka mediów. Uważa, że złych newsów jest wystarczająco, dlatego stara się zauważać przede wszystkim pozytywne zmiany. Stara się rozwijać swoją świadomość jako konsumenta, choć przyznaje, że wciąż zalicza drobne wpadki. Jedyne, na czym nigdy nie oszczędza, to jakościowa żywność. Uwaga: jest szczególnie wyczulona na zjawisko greenwashingu.
Dorota Wanat
Polecane artykuły
EkonewsyZdrowsze życie

Coca-Cola z papierowej butelki? Nowy pomysł marki

Gigantyczny koncern zaskakuje. Przeczytaj o nowym pomyśle marki, czyli Coca-Coli z papierowej butelki!
Czytaj Więcej
Planowanie finansówZdrowsze życie

Dobry skip. O co naprawdę chodzi we freeganizmie?

Freeganizm – czyli pełnowartościowe jedzenie ze śmietnika w walce z konsumpcjonizmem!
Czytaj Więcej
Zdrowsze życie

Trujące jedzenie. Których składników lepiej unikać?

Jeśli chcesz zdrowo się odżywiać, zwróć uwagę na etykiety produktów. Sprawdź z nami, jakich dodatków lepiej unikać.
Czytaj Więcej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *